Bezoperacyjne usuwanie
guzków piersi

Zobacz więcej

Marek Rojek

Dr n. med. Marek Rojek

Od 1993 roku wykonuje biopsje cienkoigłowe pod kontrolą USG takich narządów jak tarczyca, piersi, węzły chłonne powierzchowne, ślinianki, wątroba, trzustka.

Zajmuję się również radiologią zabiegową - wykonuję drenaże zbiorników płynowych wewnątrz-otrzewnowych-głównie trzustki i wątroby, przezskóre drenaże dróg żółciowych, termoablacje zmian nowotworowych wątroby. czytaj dalej

Kontakt

Prywatna Specjalistyczna Praktyka Lekarska
dr n. med. Marek Rojek
41-200 Sosnowiec
ul. 3-go maja 24
rojekradiologia@gmail.com
www.rojekradiologia.pl

Godziny otwarcia gabinetu:
wtorek i czwartek od 15:00 do 19:00

Od maja do gabinetu USG obowiązują zapisy.
Rejestracja wyłacznie telefonicznie od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-15:00 pod numerem telefonu +48 536 100 696


Diagnostyka chorób piersi.

Wiele pacjentek zgłasza się do gabinetu na badania piersi.
U większości nie stwierdzamy zmian lub widzimy zmiany łagodne, które nie wymagają dalszych procedur medycznych. U części pacjentek wykrywamy guzki do dalszej diagnostyki.

W niektórych przypadkach wystarcza wykonanie biopsji cienkoigłowej. Jest to metoda tania i bezpieczna, ale obarczona dość dużym ryzykiem błędu. Ja najchętniej stosuję ją, gdy chcę potwierdzić łagodny charakter zmiany.

Przy zmianach podejrzanych o złośliwy proces nowotworowy konieczne jest wykonanie biopsji gruboigłowej. Dokładność tej biopsji jest bardzo duża. Wymaga one jednak znieczulenia miejscowego i jest bardziej inwazyjna, co niesie ze sobą ryzyko powikłań (najczęściej niewielkie krwiaki).

Kolejną metodą jest biopsja gruboigłowa podciśnieniowa tzw. biopsja mammotomiczna. Została ona stworzona do usuwania skupisk mikrozwapnień z piersi. Metodę tą zaadaptowano do nieoperacyjnego usuwania guzków łagodnych takich jak gruczolakowłókniaki. Jej zaletą jest usunięcie zmiany patologicznej praktycznie bez śladów na piersi (może pozostać na skórze niewielkie przebarwienie). Istnieje jednak możliwość powikłań w postaci krwiaków. Na ogół goją się one same i bardzo rzadko (ale jednak) wymagają chirurgicznej ewakuacji.

Większość pacjentek po biopsji cienkoigłowej czy mammotomicznej nie wymaga dalszego leczenia. Zaleca się okresowe, profilaktyczne badania USG i mammografii oraz samokontrolę.

Część pacjentek niestety słyszy ode mnie bardzo złe wiadomości – zmiana w pani piersi jest zmianą rakową. Zdaję sobie sprawę, że jest to dla nich straszna chwila, jednak muszę poinformować o zaistniałym problemie. Wiem z opinii internetowych, że wiele pacjentek ma do mnie o to ogromny żal. Znacznie gorszą sytuacją byłoby jednak, gdybym zmiany nie rozpoznał i opóźnił proces leczenia (co z pewnością też się zdarza , tym bardziej że zmiany nowotworowe mają często niecharakterystyczny obraz).

Problem biopsji gruboigłowych: wykonywane są przy zmianach ogniskowych podejrzanych o nowotworowy rozrost. Przy potwierdzeniu zmiany złośliwej, pacjentka musi podjąć leczenie w wyspecjalizowanym ośrodku onkologicznym. W ramach prywatnego gabinetu nie oznaczamy tzw. receptorów, aby nie mnożyć kosztów pacjentki (koszt jednego receptora 80zł- receptorów jest 4). W trakcie biopsji gruboigłowej pobieramy kilka kilkumilimetrowych wycinków ze zmiany nowotworowej- nie usuwamy guza. Guz pozostaje w piersi i jeżeli jest widoczny w badaniu usg lub wyczuwalny, to nie ma potrzeby zakładania metalowych znaczników. Oznaczenie receptorów (z pobranego wcześniej materiału) jest w gestii poradni lub oddziału onkologii, do którego trafi pacjentka (dopytałem się o to dokładnie w NFZ). Jeżeli przed zabiegiem operacyjnym planowana jest chemioterapia , do guzka powinien być wprowadzony metalowy znacznik (istnieje możliwość zniknięcia guza po tej terapii) -to również w ramach leczenia na oddziale onkologicznym, który ma bez porównania większe możliwości sprzętowe niż mały gabinet prywatny. Swoją drogą uważam że wszystkie koszty jakie ponosi pacjent onkologiczny w prywatnym gabinecie powinny być zwrócone przez ubezpieczyciela.